Susza hydrologiczna zagraża żegludze rzecznej
O ile na odcinkach dróg wodnych prowadzących przez jeziora, kanały oraz rzeki o uregulowanym charakterze susza hydrologiczna nie stanowi poważnego zagrożenia dla żeglugi, to na rzekach znaturalizowanych może wymusić konieczność ograniczenia, a nawet całkowitego wyłączenia ruchu jednostek. Głównym powodem są niedostateczne warunki głębokościowe – podkreśla Karolina Gaweł, rzeczniczka prasowa Wód Polskich. 25 czerwca obchodzony jest Dzień Marynarza, zwany również Dniem Żeglarza. To symboliczna okazja do zwrócenia uwagi na rosnący problem suszy hydrologicznej, która coraz bardziej wpływa na warunki żeglugi śródlądowej w Polsce. Susza hydrologiczna to długotrwałe obniżenie poziomu wody w rzekach i jeziorach. Jak informuje rządowy portal poświęcony tematyce suszy, zjawisko to występuje, gdy „przepływ w rzekach spada poniżej przepływu średniej wartości wieloletniej” – oznacza to okres obniżonych zasobów wód powierzchniowych w stosunku do średniej z wielu lat.
Monitorowaniem suszy hydrologicznej zajmuje się Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW). Obecnie IMGW odnotowuje aż 173 stacje hydrologiczne, w których przepływy są niższe niż średni niski przepływ z wielolecia. Na Morzu Bałtyckim, Zalewie Szczecińskim oraz Zalewie Wiślanym poziom wody na stacjach morskich mieści się w strefie średniej. W dorzeczu Wisły wody utrzymują się w strefie niskiej i średniej. Stan średni odnotowano m.in. na Dunajcu, Bystrzycy, Tyśmienicy, Nurcu, Drwęcy i Brdzie oraz lokalnie na Wiśle, Przemszy, Sole, Skawie, Rabie, Białej Tarnowskiej, Liwcu i Bzurze. Stan wysoki występuje na Brynicy i Supraśli.
W dorzeczu Odry poziom wody również znajduje się głównie w strefie niskiej i średniej, z lokalnymi wyjątkami w strefie wysokiej. Stan średni odnotowano m.in. na Kłodnicy, Osobłodze, Ślęzie, Strzegomce, Widawie, Baryczy, Gwdzie i Drawie, a także lokalnie na Odrze, Małej Panwi, Nysie Kłodzkiej, Bystrzycy, Kaczawie, Bobrze, Nysie Łużyckiej, Prośnie i Noteci. Stan wysoki wystąpił lokalnie na Bystrzycy i Bobrze. Karolina Gaweł wyjaśnia, że niskie stany wody przekładają się na niskie głębokości tranzytowe – są to minimalne głębokości zapewniające bezpieczeństwo żeglugi na danym odcinku drogi wodnej. W zależności od rodzaju akwenu, przez który przebiega szlak, wpływ suszy hydrologicznej na warunki nawigacyjne może być różny.
Na zbiornikach o uregulowanym charakterze susza nie stanowi poważnego zagrożenia. Natomiast na rzekach znaturalizowanych – gdzie nie ma możliwości regulacji przepływu – może prowadzić do ograniczenia lub wyłączenia ruchu jednostek pływających. Wody Polskie prowadzą regularne prace utrzymaniowe na szlakach żeglownych zgodnie z jednolitymi standardami. Obejmuje to m.in. wystawianie oznakowania nawigacyjnego oraz dbałość o jego czytelność, kompletność i widoczność. Prowadzone są również cykliczne pomiary hydrograficzne, które mają na celu kontrolę przebiegu szlaku i zachowanie odpowiedniej głębokości tranzytowej. Precyzja wyznaczenia szlaku jest szczególnie ważna w czasie niskich stanów wody, spowodowanych suszą hydrologiczną.
Rzeki znaturalizowane to akweny, gdzie mogą występować szczególne trudności żeglugowe. Najtrudniejsze warunki nawigacyjne dotyczą nie całych szlaków, ale ich fragmentów o niskiej głębokości tranzytowej – tzw. „wąskich gardeł”. Tego typu odcinki występują m.in. w środkowym biegu Wisły, na drodze wodnej Narwi, Noteci, Warcie. // portalkomunalny.pl
